Najnowsze komentarze
 
2016-01-11 16:05
wakacje16 do wpisu:
....tak po szwajcarsku
Casa en Sol, to zespół pasjonatów Hiszpanii, a zarazem profesjonalistów w zakresie pośrednictwa[...]


O mnie


Kategorie Bloga
 
Ogólne
 




Archiwum Bloga
 
Rok 2010

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie

paprykowo

2010-11-26 15:57
 Oceń wpis
   

Było bardzo przyjemnie spacerować po uliczkach Zurychu. Ludzie sa tu bardzo sympatyczni. Może na pierwszą metę trochę zdystansowani. W miastach jak zauważylam żyje się łatwo i przyjemnie. Szwajcarzy są dumni ze swojej kultury i dziedzictwa kulturowego. Prawie każdy włada tutaj czterema jezykami. Co przywiozłam do domu to oczywiscie sery i czekoladę szwajcarska. Czego brakowało mi bardzo po powrocie do Polski to orzeźwiającego powietrza górskiego. Tak „przerazliwie gleboko“ jeszcze w życiu nie oddychalam. To może się wydawać troszkę śmieszne ale powietrze jest tu naprawdę czyste. Jak się przyjeżdża ze Śląska to na pewno poczuje sie różnice.

 

Tagi: wyjazd, Zurych, wczasy. urlop


2010-11-26 15:46
 Oceń wpis
   

 

Już miesiąc temu, przed przyjazdem do Zurychu zarezerwowałam sobie apartament prawie w samym centrum. Jak patrzyłam na odleglości, było to okolo 14 km od lotniska Zürich- Kloten. Był tu dostęp do wszystkiego z czego bardzo byłam zadowolona. Poprostu tak jak mówi nasze przysłowie- jak w szwajcarskim zegarku. Najbardziej ucieszył mnie fakt, że własnie odbywala się wystawa Pabla Picassa na Heimplatz 1 w Kunsthaus. Retrospektywa jego prac- dokładnie taka sama jak w 1932 roku. Do tej wystawy sam mistrz wybrał swoje prace, które uważał za najważniejsze. Tak można było spędzić cały dzień ale niestety aż tyle czasu nie miałam w moim grafiku. Chciałam jeszcze pozwiedzać inne zabytki jak np. Kosciół Sankt Peterskirche ufundowany przez Karola Wielkiego. Najbardziej efektowną częścia koscioła jest jego XIII wieczna wieża z jednym z najwiekszych zegarów na świecie. Pozostawając jeszcze przy obiektach sakralnych to bardzo podobała mi się architektura Fraumünster- jedna z najbardziej reprezentatywnych katedr w Zurychu. Jak się dowiedziałam współczesne witraże będące ozdobą kościoła były projektu Marca Chagalla- przedstawiciela kubizmu i internacjonalizmu w malarstiwe.

Tagi: wakacje, podróż, Szwajcaria


2010-11-26 15:34
 Oceń wpis
   

Tydzień temu byłam w Zurychu. Miejsce magiczne i jakieś takie żyjące swoim życiem. Może dlatego tak mi sie wydawało, ponieważ Szwajcaria nie należy do Uni Europejskiej i to „odseparowanie się“ sprawia, że klimat jest tutaj odmienny? To tylko takie marne spakulacje. W każdym razie dało się odczuć inny, barwniejszy klimat. Zurych leży w północno- wschodniej częsci kraju i jest jego stolica. Jeszcze pamiętam jak mój wujek powtarzał jak byłam mała: dziecko jak kiedyś będziesz duża to zamieszkaj w Szwajcarii. „Tam tyle banków- to kraj na pewno bogaty.“. Teraz na samą myśl usmiech przykleja mi się do twarzy. Kiedyś były inne czasy i inny był też tok myślenia. Ale co do jednego miał wujek rację- ten kraj był i jest bogaty. Już sam widok ulicy Dworcowej łączącej dworzec kolejowy z brzegiem jeziora powoduje dosadne zdanie co do wyrafinowania i gustu Szwajcarów. To jest najelegantsza ulica handlowa Szwajcarii i jedna z najbardziej prestiżowych na świecie. Skupiły się przy niej magazyny „haute couture” i sklepy oferujące najbardziej luksusowe towary: biżuterię i zegarki, futra, antyki i dzieła sztuki. Ocieniona szpalerem lip, wyłączona z ruchu kołowego, stanowi idealny trakt spacerowy. Niedaleko dworca kolejowego strzela w niebo sylwetka najwyższego w mieście budynku, w którym mieści się obserwatorium astronomiczne Urania, wyposażone w teleskop o 600-krotnym powiększeniu.

 

Tagi: wakacje, urlop, podróż, Zurych